Naszyjnik wykonany z użyciem bardzo ładnego guzika. Dobrałam do niego kolor plastiku butelek, z których wycięłam cekiny.
poniedziałek, 26 grudnia 2011
piątek, 23 grudnia 2011
Świątecznie czyli bombki z roll-onów po antyperspirantach
Wrzucam niestety tylko zdjęcie gotowych już bombek, ponieważ w trakcie robienia dopiero mi się bateryjka od aparatu ładowała.
Jeślibyście mieli zwyczaj nie wyrzucania opakowań od antyperspirantów, a chcecie teraz zrobić z nimi porządek - przepis na bombki jest taki:
1. należy owinąć kulkę materiałem (najlepiej ładnym, błyszczącym) najciaśniej jak się da, trzymając w górze za wszystkie krawędzie materiału zebrane razem w garści
2. owinąć zebrane krawędzie materiału raz ciasno wstążką/ sznurkiem, uformować pętlę (służącą potem do zawieszenia na choince) np. używając kciuka i owinąć jeszcze kilka razy, aby utwierdzić pętlę.
3. pozostawione końcówki wstążki zawiązać na 2 supły, potem uformować kokardkę
4. odciąć wystające nad węzeł krawędzie materiału, tak jak podcina się szczypiorek na cebuli :)
Można je jeszcze dodatkowo zdobić.
Pierwotnie miałam zamiar kupić spray/lakier do pomalowania kulek i zrobić otwory na wieszaki, ale jestem zadowolona, że zmieniłam plan. Oczywiście tak też można wykorzystać roll-ony jako bombki.
Wesołego bombkowania! :)
Recycled roll-ons from used antiperspirants as Christmas bulbs
Jeślibyście mieli zwyczaj nie wyrzucania opakowań od antyperspirantów, a chcecie teraz zrobić z nimi porządek - przepis na bombki jest taki:
1. należy owinąć kulkę materiałem (najlepiej ładnym, błyszczącym) najciaśniej jak się da, trzymając w górze za wszystkie krawędzie materiału zebrane razem w garści
2. owinąć zebrane krawędzie materiału raz ciasno wstążką/ sznurkiem, uformować pętlę (służącą potem do zawieszenia na choince) np. używając kciuka i owinąć jeszcze kilka razy, aby utwierdzić pętlę.
3. pozostawione końcówki wstążki zawiązać na 2 supły, potem uformować kokardkę
4. odciąć wystające nad węzeł krawędzie materiału, tak jak podcina się szczypiorek na cebuli :)
Można je jeszcze dodatkowo zdobić.
Pierwotnie miałam zamiar kupić spray/lakier do pomalowania kulek i zrobić otwory na wieszaki, ale jestem zadowolona, że zmieniłam plan. Oczywiście tak też można wykorzystać roll-ony jako bombki.
Wesołego bombkowania! :)
niedziela, 27 listopada 2011
Z plastikowych cekinów raz jeszcze - bransoletka
Męczę te cekiny ostatnio, ale naprawdę podobają mi się efekty pracy z nimi. Najlepsze, że mogę przy tym wykorzystać przezroczyste butelki po napojach, na które ciężko znaleźć remedium. Bransoletka na zdjęciach zawiera także 3 stare, płaskie koraliki.
wtorek, 22 listopada 2011
Plastikowy lód w kolejnym wydaniu
Będę mieć teraz problemy ze zrobieniem dobrych zdjęć - dużo czasu spędzam na uczelni, a słońce zachodzi już wcześnie.
Może te nie są najgorsze? Próbowałam zrobić na sobie przy sztucznym świetle.
A to już beze mnie i w nikłym, naturalnym:
Ja tu o zdjęciach, a najważniejsze: naszyjnik zrobiłam z cekinów z butelki bezbarwnej, dodając do nich także srebrne cekiny po jakiejś bluzce i te ładne perełki, które zrobiłam kiedyś z modeliny, sama nie pamiętam po co :P
Może te nie są najgorsze? Próbowałam zrobić na sobie przy sztucznym świetle.
niedziela, 20 listopada 2011
Koralik kwadratowo-papierowy
Och, co za ciężkie czasy, żeby nie można było się nawet w spokoju zająć swoim hobby!
Ech.
Wpadam na chwilę wstawić zdjęcie tego naszyjnika. Znalazłam je w folderze aparatu, było zrobione pośpiesznie, bo naszyjnik już oddany.
Wybaczcie mi sztuczne światło i nienaturalne kolory. Wybaczcie mi też, że akurat nie pokazałam napisów na czerwonym koraliku - bo są, kartka pochodzi z katalogu Avon, który jakiś czas temu dostałam na ulicy.
Reszta koralików to czarne, ręcznie malowane.
Wpadłam i wypadam - ale niedługo wrócę, bo mam coś w zanadrzu.
Ech.
Wpadam na chwilę wstawić zdjęcie tego naszyjnika. Znalazłam je w folderze aparatu, było zrobione pośpiesznie, bo naszyjnik już oddany.
Wybaczcie mi sztuczne światło i nienaturalne kolory. Wybaczcie mi też, że akurat nie pokazałam napisów na czerwonym koraliku - bo są, kartka pochodzi z katalogu Avon, który jakiś czas temu dostałam na ulicy.
Reszta koralików to czarne, ręcznie malowane.
Wpadłam i wypadam - ale niedługo wrócę, bo mam coś w zanadrzu.
piątek, 28 października 2011
Plastikowy lód
Dzikie tygodnie drugiego podobno w skali trudności semestru studiów uważam oficjalnie za rozpoczęte.
A jednak udało mi się coś sklecić!
Kolczyki. Z cekinów. Z butelki.
Ze starymi szklanymi koralikami o wyglądzie kryształowym.
A jednak udało mi się coś sklecić!
Ze starymi szklanymi koralikami o wyglądzie kryształowym.
poniedziałek, 10 października 2011
Bransoletka z butelki po żelu pod prysznic
Jak wyżej :) Ładny, opalizujący czarny plastik.
Nie ma nic lepszego niż butelki po mydle, kosmetykach i chemii gospodarczej. Po prostu kiedy idę przez odpowiedni dział to tylko się oglądam, która butelka ładniejsza, jakbym miała kiedyś potrzebę kupić taki czy inny szampon czy płyn do płukania :D
Ot, rodzą się zboczenia :D
Nie ma nic lepszego niż butelki po mydle, kosmetykach i chemii gospodarczej. Po prostu kiedy idę przez odpowiedni dział to tylko się oglądam, która butelka ładniejsza, jakbym miała kiedyś potrzebę kupić taki czy inny szampon czy płyn do płukania :D
Ot, rodzą się zboczenia :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)